Jak zmienić mentalność Polaków?

Nie ma co się oszukiwać. Nasz kraj ma nieco zaściankowe myślenie, nadal. Nieważne czy dotyczy ono polityki, gospodarki, zakupów czy mody. Nadal jesteśmy sto lat za innymi krajami europejskimi. Problem ten tyczy się wszystkiego. Idealnym przykładem będą second handy.

Są one znane w Europie i na świecie z ekskluzywnych ubrań, tyle że kupowanych z drugiej ręki. Niekoniecznie dlatego, że hostessy Warszawa nie stać na nowe ubrania, prosto z wybiegu. Często dlatego, że są to ubrania z duszą. Mają o wiele większą wartość niż te z wybiegu. Po pierwsze: są to ubrania ze starszych kolekcji – nigdzie już niedostępne. Po drugie: projektanci bardzo często wzorują się na dawnych projektach – dzięki czemu mamy ubrania na czasie – ale zupełnie inne od tych, w których chodzą nasze koleżanki. Są to istne perełki – eleganckie suknie wieczorowe, stroje dwuczęściowe, markowe T-shirty, każdy znajdzie coś dla siebie. Wiedzą to Francuzki, Amerykanki, Angielki, Włoszki… Ale nie wiedzą Polki.

Znajdziecie tu pojedyncze egzemplarze. / sxc.hu

Znajdziecie tu pojedyncze egzemplarze. / sxc.hu

Dla nas hurtownie odzieży jest tylko jednym – bazarowe ciuchy z drugiej ręki. I trochę tak jest, bo trudno w naszym kraju o second hand z prawdziwego zdarzenia i o prawdziwe perełki, jakie mielibyśmy tam znaleźć. Ale dlaczego tak jest? Oto jest pytanie. Może dlatego, że jesteśmy tak próżne, że i tak nie nosiłybyśmy ubrań, które nosiły inne kobiety. Może dlatego, że u nas w kraju nie ma nadal zbyt wielu kobiet kupujących bezpośrednio u projektantów, bo ceny zbyt duże, bo dostępność znikoma… Możliwe. Pytanie co zrobić, żeby to zmienić? Na razie czynny udział w tej przemianie bierze Internet, portale społecznościowe, modowe blogi i strony internetowe. Dziewczyny zwołują wymianę nieużywanych ciuchów, czasem odsprzedają za bezcen prawdziwe perełki, bo już nie są im potrzebne, ale przestały im się podobać. Trzeba tylko poszukać.

Może to wystarczy, by niedługo doczekać się second handu na miarę Francji czy Włoch. Któregoś dnia obudzimy się i uświadomimy sobie, że u nas też można kupić perełki w sklepach stacjonarnych i to z drugiej ręki. Dodatkowym plusem jest to, że teraz i w Polsce pojawiają się projektanci na miarę Europy. Może niedługo to do nas będą przyjeżdżać Europejki, żeby dostać z drugiej ręki wspaniałe ubrania polskich projektantów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blue Captcha Image
Refresh

*